Jedynym argumentem obrony Phryne w tym sadzie jest piekno dziewczecego, nagiego ciala, ktore daje jej wolnosc.Obawiam sie, ze obszar mojego posta jest zbyt maly by opowiadac dokladnie o calosci. Bede chciala wracac do opowiesci o tej wystawie, bo warto zanurzyc sie w jej tresc, traktujac chocby jako opowiesc bozonarodzeniowa.
Metamorfozy mitu Diany i Actaeona doprowadzily mnie do glownego, najbardziej intrygujacego tematu -nazwanego przez autorow - DER KULTSTATUS DER VAGINA. Mozna bylo zobaczyc ekshibicjonistyczne figury TYPUS i BAUBO, grupe figur SHEELA -NA - GIG rowniez w wyobrazeniu wspolczesnych feministycznych artystek z podkresleniem ruchu feministycznego w sztuce lat szescdziesiatych XX w , skierowanego przeciw dominacji artystow plci meskiej w muzeach i Galeriach. Vagina jest uzyta jako symbol kobiecosci i podkreslenia roli i sily kobiety w swiecie meskiej dominacji juz poza sztuka, tak odebralam ta wystawe.Ogladalam wiele doskonalych prac wspolczesnych artystow fotografikow i video - Balthasar Burkhard, Marc Quinn, Richard Philips ale i Chloe Pienes; Naoto Kawahara i Edward Kienholz, Nobuyoshi Araki. Najbardziej prowokujacym zwienczeniem tej intrygujacej wystawy byl temat EXPOSITION UND TABU. Jak okreslili to organizatorzy, chcieli by ich wystawa byla nie tylko tematycznie zwiazana z zakazanym spojrzeniem na nagosc ale zeby prowokowala do dyskusji nad nadal obecnymi tematami moralizatorskich TABU - zwiazek miedzy estetyka aktow dzieciecych a pedofilia oraz nad przedstawianiem obnazonego starego ciala i ............piekna starosci rowniez w takim wymiarze. Szczegolnie spodobala mi sie fotoseria Japonki Manabu Yamanaka oraz intrygujacej postaci ze swiata sztuki - John Coplans, ktory fotograficznie dokumentowal proces starzenia sie wlasnego ciala.
Moglam tez ogladnac ciekawie wyeksponowane video kontrowersyjnej polskiej artystki - Katarzyny Kozyry - nakrecone w lazni damskiej oraz Magdaleny Abakanowicz - jeden z jej Abakanow w nawiazaniu do tematu kultowego wystawy oraz dwie jej niezwykle zewnetrzne ekspozycje z cyklu Korpusy i Zwierzeta ale czy juz w oderwaniu od tematu?
Och, jak mi szkoda, ze kilkugodzinny spektakl, którym mnie na tegoroczny Adwent uraczył Museum Kunst Palace trwał tak krótko. Że swój cel organizatorzy osiagnęli, nie ulega chyba wątpliwości, wracam bowiem bez przerwy myslami do ich przesłania i mogę śmiało napisać, ze stałam się silniejsza jako kobieta.I na koniec, jako podsumowanie przedstawie jedno ze zdjęć mojej corki:

No comments:
Post a Comment